# Mam Prawo - Masz Prawo
Wpadł w nasze ręce kilka dni temu filmik stworzony przez stronę " Mamy Głos" pod nazwą Masz Prawo.Narratorka opowiada o podstawowych, tak banalnych możemy powiedzieć prawach, które mamy jako kobiety ale głównie jako każdy inny człowiek, a o których często potrafimy zapomnieć. Z głośników słyszymy :
" Masz prawo być taką dziewczyną i kobietą jaką chcesz. Masz prawo nosić sukienki albo nie. Masz prawo być smutna lub wściekła. "
Od dziecka nasi rodzice, dziadkowie, społeczeństwo wymaga od nas byśmy były grzeczne, by wypadało nam uśmiechać się i pomóc przy obiedzie. Na święta wciskają nas w sukienki bo przecież dziewczynkom jest w nich najładniej. Kampania, którą widzimy pokazuje całkiem inne spojrzenie. Możesz nosić sukienki ale równie dobrze możesz ubierać luźne spodnie, krótkie spodenki czy dresy.
" Masz prawo zgłosić na policję gwałt. Masz prawo nie czuć się winna jeśli ktoś Cię skrzywdził. Masz prawo by Twoje nie znaczyło nie i było respektowane"

" Masz prawo mieć w tali więcej niż 60 cm, jesteś piękna. Masz prawo być wysoka i mieć niższego chłopaka, nosić szpilki i wciąż czuć się super. Masz prawo być niska i wciąż być wielką, silną osobą. Masz prawo mieć w tali mniej niż 60 cm, jesteś piękna"
"Masz prawo marzyć o księciu z bajki, księżniczce lub po prostu chcieć być sama."
Presja, która od dziecka ciąży na każdej z nas a przynajmniej większości na większości jest bardzo silna. Wymagania naszych krewnych czy rówieśników dotyczące zamążpójścia, prokreacji, stworzenia stabilnego domu i bycia Panią domu. To wszystko jest nam wpajane od dziecka. Kiedy jesteś singielką bo jest Ci tak po prostu dobrze a masz więcej niż 35 lat przylepiają Ci łatkę starej panny, której na pewno nikt nie chce. Gdy wybierasz tak jak w naszym przypadku dzielenie życia z kobietą i nie wyjdziesz za mąż, pojawiają się stwierdzenia " a tak liczyłem na wnuki", " nigdy nie pobawię się na Twoim weselu". Nawet w przypadku heteroseksualnych kobiet presja dziecka jest ogromna a kiedy masz swoje autonomiczne myślenie po prostu nie spełniasz wymagań, które są Ci przypisane od najmłodszych lat.Z naszej strony
Masz prawo by decydować o swoim ciele i być z niego dumnym. Masz prawo do swojej religii, swoich poglądów i mówić o nich nawet jeśli nie zgadzasz się ze swoim mężem, partnerką, dzieckiem, tatą czy krewnymi. Masz prawo wyrażać siebie, spełniać się, założyć swoją firmę lub poświęcić się swojemu dziecku, Zawsze masz wybór, to Twoje niezbywalne prawo.
Zachęcamy was drogie kobiety do tego typu zdjęć lub postów z hasztagiem #MamPrawo. Warto poruszać nasze, kobiece tematy. Warto się angażować wspierać wszystkie kobiety w każdej części świata i w każdej kulturze. Przecież wszystkie z nas łączy to, że jesteśmy właśnie kobietami.
Coś w tym jest. Przez całe prawie życie nosiłam długie włosy : bo kobiece, bo ładnie wyglądasz... tylko to była opinia innych. Ja nie czułam się w nich ładnie ani dobrze. I nagle coś pękło. Scielam moje długie włosy! Nie podcielam- poszłam po bandzie maszynką. I co? Uwolniłam w sobie coś co siedziało głęboko. Dziś jestem krótko ostrzeżoną, pewną siebie i kobiecą osoba. TAK STANOWCZON #MAM PRAWO
OdpowiedzUsuńNa widok owego przesympatycznego Brodacza, który zaprasza do gwałtu - spadłam z krzesła z telemarkiem. Wspaniałe :)
OdpowiedzUsuńDla mnie najważniejsze jest prawo do wyrażania własnych emocji, i własnych opinii. Żeby ludzie nie cofali się jak przed zadżumioną kiedy piszę o pornografii, czy o naszej interesowności, tak samo jak wtedy, gdy mówię komuś wprost - mam podły nastrój, nie dotykaj. Ludziom się wydaje to takie "dorosłe", kiedy udajemy, że wcale nie jesteśmy zmęczeni, że nie potrzebujemy zjeść, że nie mamy chwili kryzysu, w której po prostu mamy ochotę się rozpłakać - dlatego słucha nas tylko ściana. Musimy walczyć o to prawo do wyrażania emocji i potrzeb - nie tylko, jako kobiety, ale by być ludzcy. By nie stać się robotami.
Świetny post :)
Bardzo fajna akcja. Może poruszę ten temat u siebie, ale musiałabym się do niego dobrze przygotować. Mamy prawo czuć się bezpiecznie i pewnie. Przykre jest to co w dalszym ciągu dzieje się z kobietami na świecie. Pomijam już nasze codzienne problemy, bo w niektórych kulturach kobiety traktuje się naprawdę podle i to mnie przeraża. Zdecydowanie, mamy prawo. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAkcja super :) Może i ja się przyłącze.
OdpowiedzUsuńKompletnie niepotrzebna ta akcja... Każdy wie takie rzeczy. Masz prawo zglosic gwalt na policje? Serio? Btw. Feministki z waszego srodowiska mysla chyba inaczej, bo na wieść, ze w Szwecji mężczyźni chcą bronić kobiety przed imigrantami buntuja sie :D Prawdziwym problemem dzisiejszego społeczeństwa to meskosc i odwaga facetow, której mocno brakuje. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńŚwietna akcja, może się odważę na zdjęcie z hasztagiem ;)
OdpowiedzUsuńWszystko zależy od punktu widzenia, myślę, że myślenie ludzi powoli się zmienia - np w kwestii gwałtu, obecnie w Polsce to jedno z przestępstw, które się nie przedawnia i jest ścigane z urzędu. Coraz więcej jest rodzin, które akceptują swoje dzieci takimi, jakie są, i to jest bardzo w porządku.
OdpowiedzUsuńNie zmienia to faktu, że jest jeszcze mnóstwo rzeczy, nad którymi trzeba pracować. Chociaż w Europie sytuacja kobiet i tak jest całkiem niezła, o ile nie bardzo dobra w porównaniu do tego, co dzieje się na innych kontynentach. Dzisiaj na przykład czytałam na stronie National Geographic artykuł o małych dziewczynkach, które są zmuszane do ślubów w Jemenie. W głowie mi się nie mieści, że można pozwolić na rzeczy, które się tam dzieją. Dziesięcioletnia dziewczynka opowiada o tym, jak jej pięćdziesięcioletni mąż postanowił uprawiać z nią seks tuż po ślubie, chociaż obiecał, że poczeka, aż dojrzeje? Aż coś się we mnie zagotowało. Na drugi dzień dziewczynka nie była nawet w stanie wstać z łóżka... Masakra.
A tak już zupełnie z innej paki. Bardzo fajnie piszecie :) Będę częściej zaglądać :)
Świetny blog! Bardzo się cieszę, że go znalazłam i napewno będę częściej tutaj zaglądać.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że to, o czym piszecie w poście w naszym chorym kraju jest takie trudne do wykonania. Niestety, ludzie są jacy są.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl
Bardzo fajny post, a filmik oraz cała inicjatywa po prostu wspaniałe.
OdpowiedzUsuńW moim przypadku rodzina nie wywołuje na mnie presji, wręcz przeciwnie, robi wszystko bym czuła się dobrze taka jaka jestem i nie przeszkadza im to, że zamiast chodzić na imprezy znajduję lepszą rozrywkę w nocnym maratonie gier komputerowych ze znajomymi. Bardziej przeszkadza mi mentalność osób w okół mnie, która rzadko kiedy potrafi normalnie przyjąć do wiadomości to, że jestem gamerką, nie mam pojęcia czym się różni e-liner (czy jakoś tak) od kredki do oczu, lubię wszystko co związane z fantastyką naukową, a wychodząc z domu zakładam co mi wpadnie pod rękę. Pamiętam jak zaczynałam szkołę średnią, około 1,5 roku potrzebowali moi koledzy (obu płci) z klasy zrozumieć, że nie jestem jakimś dziwadłem i potrafię rozmawiać na różne tematy.
Pozdro.
https://dziennikidestiny.blogspot.com
Jak decydujesz się w "młodym wieku" (lat dwudziestu paru) na ślub i dziecko, ludzie też krzywo patrzą, bo albo beton światopoglądowy, albo wpadka i głupota. Ludzie jakoś bardzo lubią krzywo patrzeć - to w końcu łatwiejsze niż próba zrozumienia i empatia...
OdpowiedzUsuńNiby to takie oczywiste,ale takich akcji nigdy za mało. Mamy prawo do bycia traktowanymi w sprawach służbowych na równi z mężczyznami. Mamy prawo do równego wynagrodzenia i do awansu. Co nie zmienia faktu,że mamy prawo zajść w ciążę i pójść na macierzyński i wychowawczy. Te dwie rzeczy nie kłócą się. Możemy się realizować zawodowo, dać życie, wychować małego człowieka i wrócić do pracy i przepracować jeszcze kilkadziesiąt lat ;)...
OdpowiedzUsuńTo wszystko chyba bierze się z tego w jakim kraju mieszkamy. Wciąż pomimo rozwoju jaki nastąpił wielu ludzi żyje w swojego rodzaju "ciemnogrodzie". Jesteśmy nietolerancyjni na jakąkolwiek inność, a przez to aż strach te inność okazać. Na szczęście coraz więcej młodych ludzi ma przyjaciół za granicą, sami dużo podróżują, poznają świat. Grunt to wyrwać się troszkę ze stereotypowego punktu widzenia i dostrzec że nie wszystko jest czarne lub białe. Także jest nadzieja ; p
OdpowiedzUsuńMiło że trafiłam na waszego bloga. ; )
Nacisk na posiadanie dziecka - to jedno. Jak już masz dziecko - chcą, byś je ochrzciła. I wtedy się postaw, to cię wręcz wydziedziczą. Czytałam niedawno takie trzy historyjki, gdzie kobiety opowiadały o presji otoczenia, bo nie chciała ochrzcić dziecka.
OdpowiedzUsuńA gwałty? Gwałty to codzienność. O tym się nie mówi, to temat tabu. Być może teraz sąsiadkę gwałci mąż. Marysię z monopolowego. Krysię z Biedry. One nie krzyczą, bo dziecko jest za ścianą. Bo chcą, by Krysia i Janusz byli postrzegani jako małżeństwo idealne. Bo Marysia woli, by dziecko się wyspało. Gwałty w małżeństwach się zdarzają, i to częściej, niż myślicie. A może, gdy idziecie do szkoły, wasz ojciec zabiera się za waszą matkę? No i teraz jeszcze dojdzie te 500+ ... No cóż, patologia będzie się szerzyć, ale my będziemy zwężać granice tabu. Brawo dziewczyny, mnie też chcieli złamać. "Napisz w końcu jakieś opowiadanie o hetero" - a takiego wała! Będę pisać o lesbijkach, o inności, bo opowiadań erotycznych z wątkiem miłosnym w sieci jest 484 588 525 784 788 sztuk, ale o Homoseksualnym wątku erotycznym i miłosnym, jakieś 10 % z tego. Nie możemy się poddać presji. Musimy walczyć o swoje. Trzymam kciuki za waszą blogową karierę, oby o Was powiedzieli w TV czy w gazetach :D
Naprawde niesamowity i pełen motywacji post;) Nie wspominając już o zdjęciu jakie dodałyście z tym męźczyzną oraz filmik. Po prostu super :D
OdpowiedzUsuń